glowny
filologia klasyczna
filologia polska
filologia wloska
kulturoznawstwo
muzeologia

Wystawy

WYSTAWA MALARSTWA ADAMA KUCHARZA

20.11 – 03.12. 2020

Galeria Na prostej – Jabłonna

Kuratorzy: Małgorzata Wrześniak, Robert Żbikowski

Zapraszamy na wirtualny spacer po wystawie:

https://youtu.be/zSsy-uh7MNI

Z wizytą w pracowni artysty:

https://youtu.be/5d624MrxJJI

Katalog wystawy:

SZTUKA W CZASACH ZARAZY – PRELUDIUM

(sierpień-wrzesień 2020)

Zbiorowa wystawa malarstwa w Oranżerii – Galerii Sztuki Współczesnej w Pałacu w Jabłonnie jest pierwszą odsłoną międzynarodowego projektu SZTUKA W CZASACH ZARAZY zainicjowanego przez Dyrektora Instytutu Nauk o Kulturze i Religii UKSW w Warszawie prof. ucz. dr hab. Małgorzatę Wrześniak.
Projekt, do którego przystąpiło ponad 100 artystów z Polski, Ukrainy (kurator: dr Oksana Remeniaka – Instytut Sztuki Ukarainy), Gruzji (kurator: prof. Nana Iashvili – Akademia Sztuk Pięknych w Tbilisi) i Włoch (kuratorzy: Tiziano Todi – Galeria Vittoria i Rita Pedonesi – prezes Stowarzyszenia In tempo) zrodził się w marcu 2020 roku z potrzeby zorganizowania wirtualnej wystawy sztuki powstającej w czasie pandemii. Wystawa w całości zostanie zaprezentowana na stronach www UKSW i Instytutu Sztuk Pięknych Ukrainy.
***
W Oranżerii Pałacu w Jabłonnie wyeksponowano wybrane prace artystów z Polski: Doroty Berger, Jolanty Caban, Marka Dzienkiewicza, Oliwii Hildebrandt, Marcina Jurkiewicza, Arkadiusza Karapudy, Adama Kucharza, Kingi Łapot-Dzierwy, Jacka  Łydżby, Dariusza Mląckiego, Sylwii Perczak, Aliny Picazio, Sylwestra Piędziejewskiego, Katriny Sadrak, Grzegorza Śmigielskiego, Przemko Stachowskiego, Marka Starela, Igi Święcickiej, Artura Winiarskiego, Joa Zak, Roberta Żbikowskiego. Malarstwo o zróżnicowanej tematyce, odnoszącej się bezpośrednio lub pośrednio do sytuacji pandemicznej, w której się znaleźliśmy i w której musimy się odnaleźć. Wystawa w prawdziwym świecie! Tak bardzo przecież na nią wszyscy czekamy, próbując różnych sposobów aktywizacji kultury w świecie internetu, który dla prezentacji malarstwa czy rzeźby jest jednak tylko niedoskonałą protezą. Obcowanie ze sztuką na żywo, z prawdziwą materią malarską to jednak wartość nieporównywalna z wirtualnymi prezentacjami, nieporównanie lepsza i ważniejsza, pozwalająca dostrzec wszystkie niuanse dzieła, wniknąć w jego głębię, zajrzeć do wnętrza, które jest przecież obrazem artystycznego ducha.
Czy można już żyć życiem?
Chcemy pokazać, że sztuka wysoka jest nie tylko remedium na traumatyczne przeżycia i wydarzenia tragiczne, ale też jednym z najlepszych komentarzy rzeczywistości, który wizualizuje bardzo szeroką gamę poruszających przeżyć, jakich doświadcza człowiek w chwili trudności. Sztuka jest formą w duszy artysty, a dusza ta dziś doświadcza w sposób szczególny. Pozostaje rozdarta pomiędzy skrajnościami. Lewituje pomiędzy traumą śmierci a radością życia, tym głębiej przeżywaną w obliczu zagrożenia. Pozostawiona sama ze sobą jest źródłem najprawdziwszych dociekań nad sensem istnienia – to w niej zrodzi się koncepcja, którą artysta wyleje z siebie na płótno czy zakuje w kamień. Trzeba tylko poczekać, aż się zmaterializuje. Właśnie teraz, właśnie dziś kiedy nieznośne czekanie determinuje naszą rzeczywistość. Najlepszym sposobem na czekanie jest sztuka dająca każdemu twórcy i odbiorcy to, czego potrzebuje. Radość z dobrej pracy i przyjemność odkrywania artystycznej wizji oraz refleksja nad sobą samym, duchowe zmaganie, przeniesienie się w rzeczywistość ponad materią, kontemplację trwałości tego, co poza czasem zawsze jest i o nas stanowi… Sztuka dzięki artystycznej wrażliwości jest zawsze szeroko otwartym oknem na inne, niezwykłe światy, w których możemy być sobą.
SZTUKA W CZASACH ZARAZY ukazuje wielobarwną paletę artystycznych przeżyć determinowanych odmienną codziennością. Odosobnioną, samotną, przechadzającą się gdzieś pomiędzy kanapą a stołem, znudzoną, zniecierpliwioną, zatroskaną, zdenerwowaną niepokojącymi wieściami, zrozpaczoną… albo uspokojoną, radośnie czekającą w nadziei, że „przeminie zła godzina”. 
SZTUKA W CZASACH ZARAZY – PRELUDIUM choć jest jedynie niewielkim fragmentem wielkiej całości, na którą składa się mnóstwo osobowości z różnych zakątków świata w sposób reprezentatywny ukazuje rozmaite drogi artystycznych medytacji w czasie pandemii, których wizualizacje można próbować klasyfikować na rozmaite i niedoskonałe sposoby – od figuracji ku abstrakcji, od tradycji ku nowoczesności i z powrotem. Warto jednak zwrócić uwagę, że wśród zaprezentowanych prac są dzieła nawiązujące do epidemii COVID-19 w sposób – by tak rzec – kronikarski, rejestrujący sytuację zamknięcia i izolacji (Kwarantanna - Oliwii Hildebrandt) czy pokazujący w syntetycznym języku statystyki hiobowe wieści o zarażonych (Corona Virus Time: Day 60th - Spain, Italy, China - Mark Starel), ale są i takie, których autorzy oparli się lub przynajmniej próbowali oprzeć się apokaliptycznej atmosferze pierwszych dni epidemii i tworzyć prace dla siebie typowe, podejmować tematy im bliskie, dotykające interesujących ich dotąd problemów tak w warstwie formalnej jak i treściowej malarskiej materii (Jolanta Caban, Marek Dzienkiewicz, Marcin Jurkiewicz, Dariusz Mlącki, Sylwester Piędziejewski, Alina Picazio, Katarzyna Środowska, Iga Świecicka, Artur Winiarski, Robert Żbikowski). Ale sztuka powstająca w tym szczególnym czasie – niejako mimowolnie – nabiera nowego znaczenia, otrzymuje nową, dodatkową treść. Ze względu na kontekst pandemicznej sytuacji obrazy zaczynają żyć własnym życiem, stając się znakiem nowej rzeczywistości.  Wydaje się, że puste klatki schodowe Aliny Picazio zioną większą pustką niż zazwyczaj, koperty Dariusza Mląckiego stają się „śmiercionośne”, industrialne pejzaże Artura Winiarskiego wydają się bardziej dramatyczne, cisza na obrazach Katarzyny Środowskiej staje się ciszą idealną a niekiedy nawet dotkliwą… Jesteśmy bowiem skłonni odczytywać wszystko na wskroś katastroficznie. Lecz czy prezentowana artystyczna wizja świata doby „złych wiadomości” jest rzeczywiście tak pesymistyczna?
Gromadzenie prac różnych artystów, które powstawały od przełomu 2019/2020 roku do dziś jest niezwykle interesującym przeżyciem ukazującym, iż dzieło sztuki nie tylko jest ponadczasowe ale także jest organizmem żywym, innym światem, który w zależności od nastroju chwili może oddziaływać na różne sposoby. W czasie trudnym sztuka pozwala przetrwać artyście, który tworzy i widzowi, który oddaje się kontemplacji. Przeżycie artystyczne i przeżycie estetyczne mają teraz – jak się zdaje – ten sam cel, ocalić od przeczuwanej katastrofy, ukoić ból, oddalić lęk, dać nadzieję. W tym sensie wszystkie prezentowane prace, oprócz tego, iż są w mniejszym czy większym stopniu rejestrem odczuć twórcy, stają się też częścią rytuału przejścia dla patrzącego. Przemiana, którą dobrze ilustruje cykl obrazów Doroty Berger dokonuje się na drodze medytacji prowadzącej ku poznaniu własnego ja, podróżującego przez bezdroża samotności i marazmu śmierci ku radosnej nadziei życia. Można powiedzieć, że sztuka czasów zarazy jest na wskroś apokaliptyczna, a przynajmniej taką jawi się odbiorcy. Lecz apokaliptyczność ta nie ma jednak jedynie katastroficznego wymiaru. Przeciwnie! To pełne nadziei ciche trwanie, czekanie na dobro, które przyjdzie. W tym sensie sztuka, która jest wyrazem artystycznych doznań, autentycznych przeżyć twórcy, który poszukuje odpowiedzi na najważniejsze pytania staje się szczególnego rodzaju remedium na obecny stan ducha. Dla jednych religijnym przeżywaniem (Dorota Berger, Adam Kucharz, Jacek Łydżba, Iga Święcicka), dla innych dociekaniem matematycznych proporcji (Robert Żbikowski) czy w końcu – dla wszystkich! – poszukiwaniem piękna jako natury świata, duchowego ideału, który „prześwieca” przez materialny przedmiot – piękna barwy, kształtu, kompozycji; piękna, które pochodzi z wnętrza, a którego wyrazem jest to, co najprostsze, najjaśniejsze, najbardziej oczywiste – jak abstrakcyjna kompozycja sekwencyjnie powtarzających się kształtów Marka Dzienkiewicza, jak stabilny kwadrat Katarzyny Środowskiej, jak idealne koło Igi Święcickiej, jak linia Przemko Stachowskiego czy znaki Sylwestra Piędziejewskiego,.
Jesteśmy! A nasze istnienie tu i teraz – choć naznaczone różnymi, negatywnymi emocjami – w tym różnorodnym malarskim kolażu figuracji i abstrakcji, oczyszcza się, krystalizuje i promienieje radością trwania. Sztuka daje odpowiedź na postawione przez Arkadiusza Karapudę w 2019 roku w niemal proroczym Back to black pytanie:  Co się stanie gdy zabraknie prądu? Nic. Nadal będziemy. Może inaczej. Ale to co najważniejsze, to co niezmienne, pozostanie. Piękno bowiem jest wieczne tylko objawia się na różne sposoby.
Prof. ucz. dr hab. Małgorzata Wrześniak
 

KATALOG WYSTAWY

Audycja na temat wystawy SZTUKA W CZASACH ZARAZY-PRELUDIUM w Radio dla Ciebie (30.08.2020)  https://www.rdc.pl/podcast/wieczor-rdc-pierwsza-odslona-sztuki-w-czasach...

 

Katedra Historii Kultury i Muzeologii WNH patronuje wystawie

KATEDRA 2020 – Roberta Żbikowskiego

(2020)

20

K

A

T

E

D

R

A

20

 

Wystawa malarstwa Roberta Żbikowskiego pod kuratorskim nadzorem Kierownik Katedry Historii Kultury i Muzeologii prof. ucz. dr hab. Małgorzaty Wrześniak w Galerii na Prostej w Jabłonnie.

 

GDZIE JEST ROMEO?

(listopad 2019) 

Wystawa zbiorowa pod patronatem Katedry Historii Kultury i Muzeologii UKSW w Warszawie w Galerii Korekta w Warszawie, ul. Mazowiecka 11 a.

 

CLARITAS

(czerwiec 2019)

Katedra Muzeologii WNH objęła patronatem wenecką wystawę polskich artystów STANISŁAWA BAJA, ALINY PICAZIO i SYLWESTRA PIĘDZIEJEWSKIEGO

Wystawa pod tytułem CLARITAS, której kuratorem była prof. UKSW dr hab. Małgorzata Wrześniak miała miejsce w dniach 1-10 czerwca 2019 roku w VENICE EXHIBITION GALLERY w Wenecji.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Sylwester Piędziejewski, Abstrakcja (fragment), 2019.

KATALOG CLARITAS

 

FIŃSKI DESIGN  – EGAZLITARYZM I ESTETYKA

(maj 2019)

Nowy, prosty styl był przedmiotem poszukiwań modernistycznej Finlandii. Jego cechą miała być uniwersalność, determinowana potrzebami użytkowników. Historia i klimat kraju zainspirował do stworzenia stylu, który wyróżniałby fiński design na skalę światową oraz ocieplił wizualnie wnętrza mieszkalne. Najważniejszą jego cechą okazał się egalitaryzm. Powszechnie dostępne, neutralne płciowo projekty, przywiązywały wagę do psychiki człowieka i jego dobrego samopoczucia, począwszy od mebli projektowanych przez Alvara Aalto dla sanatorium gruźliczego Paimio, poprzez wzory i tkaniny uniseks firmy Marimekko, aż po zastawę stołową marek Iittala i Arabia. Organiczne kształty, wysokiej jakości materiały oraz ergonomia fińskich projektów są doskonałymi przykładami wzornictwa inspirowanego potrzebami użytkownika. Zastosowanie zarówno tradycyjnych jak i nowych ówcześnie materiałów (np. plastik) podyktowane były estetyką i ergonomią. Fińska prostota formy nie wyklucza jednak zabawy kolorem i deseniem, czego przykładami są wielobarwne świeczniki, szklane ptaki, ozdobne tekstylia oraz wykorzystanie motywu Muminków – bohaterów książek Tove Jansson.

Kuratorka: dr Anna Wiśnicka

AUTOKR(E)ACJA

(czerwiec 2019)

W dniach 29-30 czerwca 2019 na halach targowych w Kielcach odbyła się wystawa klasycznej motoryzacji Classic&Youngtimer Show 2019, podczas której zaprezentowano blisko 200 starannie wyselekcjonowanych i unikatowych samochodów zabytkowych. Wydarzeniu towarzyszyła wystawa sztuki AUTOKR(E)ACJA – FALSTART, której patronowała Katedra Muzeologii UKSW. Wystawa powstała z inicjatywy stowarzyszenia DMS heritage atelier w porozumieniu z głównym organizatorem – stowarzyszeniem Radomskich Klasyków, które od lat kreuje wydarzenia kulturalne związane z klasyczną motoryzacją.
Pod kuratelą prof. UKSW Małgorzaty Wrześniak i mgr Daniela Staszewskiego, na wystawie zaprezentowane zostało malarstwo Dariusza Mląckiego i Jacka Łydżby oraz design projektantów samochodowych – Michała Kurleja i Łukasza Myszyńskiego.
Umieszczona przy głównej scenie AUTOKR(E)ACJA  uzupełniła wystawę samochodów ukazując temat motoryzacji w sposób pozbawiony emocji technicznych, a wskazując na formę, bryłę i kształt. Umieszczenie tego typu wystawy na targach motoryzacyjnych stanowi ewenement, którego nietypowość wywoływało adrenalinę wśród organizatorów, czy wydarzenie zostanie pozytywnie przyjęte. Zostało! Obecność obrazów i designerskich projektów wzbudziła pozytywne emocje u odwiedzających, co ukazało wrażliwość społeczną na sztukę, a dla organizatorów konieczność (traktowaną jako misję społeczną) prezentowania jej na tego typu wydarzeniach. Szacuje się, że podczas dwóch dni trwania imprezy, targi odwiedziło kilkanaście tysięcy ludzi. Sukces wystawienniczy jaki niewątpliwie został osiągnięty w Kielcach poprowadzi do kolejnych wydarzeń związanych z motoryzacją w sztuce, a współpraca mająca miejsce w tym roku przy okazji Classic&Youngtimer show zaowocuje większą wystawą sztuki, która zostanie zaprezentowana podczas przyszłorocznej edycji targów. Nie będzie to już „falstart” jako zwiastun, tylko większe wydarzenie kulturalne na miarę Classic&Youngtimer Show 2020!

RELACJA Z WYSTAWY

KATALOG WYSTAWY

 

12 ARTYSTI POLACCHI E I TEMPI NUOVI

(grudzień 2018)

Wystawa zbiorowa pod kuratorskim okiem Idy Mitrano i Rity Pedonesi w galerii PLUS ARTE PLUS na viale Manzini odbyła się w dniach 1-10 grudnia 2018.

W wystawie wzięli udział:

Alina Bloch

Jolanta Caban

Oliwia Hildebrandt

Maja Kiesner

Małgorzata Kobus

Dariusz Mlącki

Grzegorz Mroczkowski

Alina Picazio

Sylwester Piędziejewski

Katarzyna Sobczuk

Artur Winiarski

 

https://m.facebook.com/plusartepuls/?_rdr

https://www.facebook.com/plusartepuls/

Katalog wystawy

10 listopada 2018 i 06 stycznia 2019 w Radiu dla Ciebie o wystawach opowiadały Alina Picazio – malarka nagrodzona w 2018 roku w 45 edycji Międzynarodowej Wystawy Premio Sulmona za obraz Jednostki czasu, pomysłodawca i organizator rzymskich wystaw, oraz prof. UKSW dr hab. Małgorzata Wrześniak – autorka tekstów kuratorskich obu wystaw.

Audycje w RDC:

https://www.rdc.pl/podcast/wieczor-rdc-rzymskie-sukcesy-polskiej-artystki/

https://www.rdc.pl/podcast/wieczor-rdc-wystawy-polsko-wloskie/?fbclid=IwAR0p0CeVer6v6roEDnVTE4nsgXw0idCIJCMJ464MaSxhP60KGCVcq0DCoHQ

HELIOS

 

Katedra Muzeologii WNH objęła patronatem dwie wystawy polskich artystów w Rzymie

 

HELIOS

Wystawa zbiorowa pod kuratorskim nadzorem Aliny Picazio i Tiziana M. Todiego w Galerii Vittoria na via Margutta przy słynnej ulicy rzymskich galerii odbyła się w dniach 14-25 listopada 2018.

W wystawie wzięli udział:

Alina Bloch
Sylwia Caban
Marcin Jurkiewicz
Jacek Łydźba
Dariusz Mlącki
Tomasz Myjak
Iwona Ostrowska
Alina Picazio
Sylwester Piędziejewski
Katrina Sadrak
Anna Alicja Trochim

https://www.facebook.com/GalleriaVittoria/

https://www.facebook.com/events/560340327720122/

Katalog wystawy

 

10 listopada 2018 i 06 stycznia 2019 w Radiu dla Ciebie o wystawach opowiadały Alina Picazio – malarka nagrodzona w 2018 roku w 45 edycji Międzynarodowej Wystawy Premio Sulmona za obraz Jednostki czasu, pomysłodawca i organizator rzymskich wystaw, oraz prof. UKSW dr hab. Małgorzata Wrześniak – autorka tekstów kuratorskich obu wystaw.

Audycje w RDC:

https://www.rdc.pl/podcast/wieczor-rdc-rzymskie-sukcesy-polskiej-artystki/

https://www.rdc.pl/podcast/wieczor-rdc-wystawy-polsko-wloskie/?fbclid=IwAR0p0CeVer6v6roEDnVTE4nsgXw0idCIJCMJ464MaSxhP60KGCVcq0DCoHQ

 

Polski Medal Królewski

    

Dzieje parlamentaryzmu polskiego w medalierstwie kolekcja medali Adama Kucharza

Gromadzona od początku lat 90. XX wieku kolekcja pamiątek związanych z dziejami parlamentaryzmu polskiego obejmuje znaczący zbiór medali. Znajdują się w niej medale przedstawiające posłów i senatorów I Rzeczpospolitej, zasiadających w parlamentach państw zaborczych (rosyjska Duma, parlament pruski w Berlinie, parlament wiedeński), zasiadających ciałach o charakterze ustawodawczym pod kuratelą zaborców (sejm Królestwa Polskiego, krajowy sejm galicyjski), członków obu izb w okresie II Rzeczypospolitej (w tym Sejmu Śląskiego), członków ciał o charakterze ustawodawczym w okupowanym kraju i na obczyźnie, Krajowej Rady Narodowej, a później kolejnych kadencji Sejmu PRL, członków obu izb III Rzeczpospolitej. W kolekcji znalazły się też medale prezentujące miejsca obrad Sejmu, Senatu i sejmików generalnych (Zamek królewskie w Warszawie i Piotrkowie, Wawel, zamek w Lublinie, ratusz w Toruniu, kościół św. Mikołaja w Grudziądzu itp.), a także ukazujące prace Sejmu i Senatu, szczególnie wyniki procesu legislacyjnego, gdzie rzecz jasna dominuje temat konstytucji (tak w kraju jak i w środowiskach polonijnych wybito znaczną liczbę medali z okazji setnej rocznicy uchwalenia Konstytucji 3-go Maja). Do zbioru należą też medale okolicznościowe upamiętniające ważne wydarzenia z życia parlamentu (uchwalenie wydania dzieł wszystkich Jana Kochanowskiego, wizyta Jana Pawła II, wyjazdowa sesja Sejmu w Gnieźnie itp.).

W kolekcji znalazły się również medale królewskie, zwłaszcza przedstawiające wizerunki władców, od Jana I Olbrachta do Stanisława Augusta Poniatowskiego, dlatego, iż poczynając od 1493 roku Król stanowił trzeci stan sejmujący, na równi z Sejmem i Senatem.

 

Polski medal królewski od XVI wieku do dziś

W literaturze przedmiotu medal królewski definiuje się jako medal, którego król był zleceniodawcą, odbiorcą lub też jego osoba stała się tematem dzieła.
Polski medal królewski pojawił się w okresie panowania Zygmunta I Starego. Inicjatywa zaproszenia na dwór królewski i przedstawienia Zygmuntowi I znanego już portrecisty Hansa Schwarza wyszła w 1526 roku od ówczesnego Kanclerza Wielkiego Koronnego Krzysztofa Szydłowieckiego. Uważa się, że Schwartz w czasie pobytu na dworze królewskim wykonał szkice twarzy króla, które następnie wykorzystał przy tworzeniu wizerunku władcy na medalach. Warsztat Schwarza reprezentuje medal (w gablocie nr 6) z łacińskim napisem: Władca Zygmunt I, król Polski, ojciec ojczyzny, przedstawiony wiernie w sześćdziesiątym roku życia.
Hans Schwartz opuścił Polskę 1527 roku, ale dwór królewski docenił sztukę medalierską, bowiem już w 1532 roku została zamówiona seria medali rodziny królewskiej u działającego w Polsce Giovanniego Padovano. Nieco później przybyli do Polski z Włoch Giovanni Garaglio – autor medalu Zygmunta I w 1538 roku, i Domenico Veneto, który wykonał w 1548 roku medal Zygmunta II Augusta (w gablocie nr 10). Jest to jedyny znany medal tego artysty, wybity prawdopodobnie okazji objęcia tronu przez Zygmunta Augusta.
Wśród działających w Polsce w pierwszej połowie XVI wieku medalierów, warto wymienić jedynego dorównującego poziomem prac artystom zagranicznym, medaliera rodem z Krakowa – Macieja Schillinga, kierownika mennicy toruńskiej, który w 1533 roku wykonał niewielkich rozmiarów medal przedstawiający na awersie popiersie Zygmunta I Starego na rewersie zaś popiersie jego syna Zygmunta II Augusta.

W drugiej połowie XVI i na początku XVII wieku obserwuje się w polskim medalierstwie wyraźne wpływy niderlandzkie. Wspomnieć należy w tym miejscu Stevena van Herwijcka z Utrechtu, który przybył do Polski w 1561 roku. Podczas pobytu na dworze królewskim w Wilnie otrzymał on zamówienie na wykonanie serii medalionów portretowych rodziny królewskiej, wśród których na uwagę zasługują stosunkowo duży (89 mm) medalowy portret Zygmunta I Starego, jednostronny wykonany w ołowiu oraz znacznie mniejszy (44 mm) portret Zygmunta II Augusta, dwustronny, wykonany w srebrze.
Dziesięcioletnie panowanie Stefana Batorego przynosi szereg medali z wizerunkiem króla. Pochodzą one przeważnie z mennicy wileńskiej, a ich autorzy pozostają anonimowi. Jest to również okres powolnej zmiany techniki wykonywania medali, technika bicia zaczyna wypierać technikę lania.

Historycy są zgodni co do faktu, że przeznaczenie medalu królewskiego w Polsce ukształtowało się ostatecznie w epoce Wazów. Zygmunt III zapoczątkował, znany już w starożytności, zwyczaj rozrzucania żetonów, czy medali z okazji ważnych wydarzeń: koronacji, uroczystych wjazdów, zaślubin, pobytów pary królewskiej, względnie króla w znaczących ośrodkach miejskich. Nie dziwi zatem, iż wspomniana epoka zaowocowała dużą ilością medali królewskich. W tym czasie na czele ośrodków artystycznych znalazł się Gdańsk, w którym twórczość medalierska skupiona była przy mennicy miejskiej. Nie sposób w krótkim tekście wymienić wszystkich działających wówczas medalierów, ale wspomnieć trzeba o najwybitniejszych: to Johann Hoehn senior, Johann Hoehn junior oraz Sebastian Dadler. Wspólnym dziełem wymienionych mistrzów: Johanna Hoehna seniora Sebastiana Dadlera jest medal ślubny Jana II Kazimierza (w gablocie nr 26).
W czasie panowania Michała Korybuta Wiśniowieckiego i Jana III jedynym wysokiej klasy medalierem w Polsce był Johann Hoehn junior i on też jest autorem ich medalierskich wizerunków (w gablocie nr 30 i 31).
Panowanie w Polsce Sasów zbiega się z głębokim kryzysem polskiego medalierstwa, umiera Johann Hoehn junior nie pozostawiając godnych następców. Na usługach dworu polsko-saskiego pozostają głównie medalierzy obcy, wśród nich znaczącą postacią jest Henryk Paweł Groskurt (w gablocie nr 43).

Krótkie panowanie Stanisława Leszczyńskiego nie zmienia sytuacji w polskim medalierstwie. Chociaż jego medal koronacyjny jest przypisywany nieznanemu artyście krajowemu, medale z jego wizerunkiem powstają głównie we Francji już po ustąpieniu z tronu polskiego.
Za panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego zostaje zapoczątkowana w Polsce tradycja przedstawiania medalowych serii portretowych znanych osobistości, przede wszystkim władców. Stanisław August zlecił nadwornemu medalierowi Janowi Jakubowi Holzhaeusserowi wykonanie Pocztu królów polskich wzorowanego na portretach królewskich Marcella Bacciarellego z Sali Marmurowej Zamku Królewskiego w Warszawie. Holzhaeusser wykonał 11 medali, ostatnimi były przedstawiające Jana I Olbrachta (w gablocie nr 1) i Aleksandra Jagiellończyka. Medale: od Zygmunta Starego do Augusta III wykonał Jan Jakub Reichel (w gablocie: nr 7 – Zygmunt Stary, nr 11 – Zygmunt August, nr 32 – Michał Korybut Wiśniowiecki, nr 34 – Jan III Sobieski, nr 37 – August II Sas, nr 39 – Stanisław Leszczyński, nr 44 – August III Sas).
W wieku XIX-tym, mimo sytuacji politycznej w jakiej znalazła się Polska, medalierstwo rozwijało się, ale postaci królów polskich na medalach bitych w tym czasie pojawiają się rzadko. Dopiero w 1828 roku, na awersie medalu wybitego z okazji jubileuszu 250-lecia Uniwersytetu Wileńskiego pojawił się portret Stefana Batorego w towarzystwie portretu cara Aleksandra I. Na rewersie zaś umieszczono wizerunek cara Mikołaja I. Rok 1861 przynosi medal z Władysławem Jagiełłą wybity na pamiątkę Unii Horodelskiej, a 1864, z Kazimierzem Wielkim z okazji 500-lecia założenia Akademii Krakowskiej. Dwusetna rocznica Odsieczy Wiedeńskiej przynosi „wysyp” medali z Janem III Sobieskim.

W latach 1901-1944 wybito blisko 1000 medali, ale niewielka ich liczba to medale królewskie. Rok 1910 obfituje pewną ilością medali z Władysławem Jagiełłą wybitych z okazji 500 rocznicy bitwy pod Grunwaldem. Z roku 1911 pochodzi medal z wizerunkiem Jana Kazimierza wykonany z okazji 250 rocznicy założenia Uniwersytetu we Lwowie. W 1929 na wybitym z okazji jubileuszu 350-lecia Uniwersytetu Wileńskiego medalu pojawia się, głowa Stefana Batorego w towarzystwie głowy Józefa Piłsudzkiego.
Lata po 1945 roku zaowocowały w medalierstwie polskim trzema seriami medali królewskich. W latach 1978-1988 powstała seria 44 medali autorstwa Witolda Korskiego z portretami książąt i królów od Mieszka I do Stanisława Augusta Poniatowskiego. Na awersach medali z tej serii przedstawiono monety bite za panowania poszczególnych władców a przedstawiające ich podobizny. Rewersy nawiązują do znaczących wydarzeń, które miały miejsce w czasie ich panowania (w gablocie: nr 4 – Aleksander Jagiellończyk, nr 13 – Henryk Walezy, nr 19 – Zygmunt III, nr 41 – Stanisław Leszczyński).

W 1983 roku zapoczątkowano bicie serii medali Poczet władców i orłów polskich projektu Jerzego Jarnuszkiewicza. Seria miała prezentować ewolucję formy orła polskiego na przestrzeni dziejów. Za wzór posłużyły orły z monet i pieczęci królewskich. Portrety królewskie nawiązywały do Pocztu królów i książąt polskich Jana Matejki. Z planowanych 42 medali zrealizowano 16 nie zachowując chronologii (w gablocie nr 50 – Stanisław August Poniatowski).
W 1984 roku zainicjowano serię medali królewskich, których zaprojektowanie powierzono Ewie Olszewskiej-Borys, i która również inspirowała się Pocztem Jana Matejki. Seria została ukończona, po blisko 20-u latach. Ostatni medal ze Stanisławem Augustem Poniatowskim wybito w 2003 roku (w gablocie: nr 3– Jan I Olbracht, nr 5 – Aleksander Jagiellończyk, nr 17 – Stefan Batory, nr 25 – Władysław IV Waza, nr 29 – Jan II Kazimierz, nr 33 – Michał Korybut Wiśniowiecki, nr 42 – Stanisław Olszewski, nr 46 – August III Sas).

Niezależnie od wymienionych trzech serii, w omawianym okresie, ukazywały się medale o charakterze okolicznościowym z portretami królów (w gablocie nr 2– Jan I Olbracht, 490 rocznica uzyskania praw miejskich przez Sawin). Na zlecenie Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego wybito kilka medali królewskich, projektu Piotra Gorola, z okazji kolejnych zjazdów Towarzystwa (w gablocie: nr 16 – Stefan Batory, nr 20 – Zygmunt III, nr 22 – Władysław IV Waza, nr 40 Stanisław Leszczyński, nr 49 – Stanisław August Poniatowski).
Kilka lat temu z ciekawą inicjatywą wystąpiła Mennica Polska. Nawiązując do emitowanej przez Narodowy Bank Polski, w latach 1979-2005, serii monet Poczet Królów i Książąt polskich, gdzie pominięto 9 władców, wybito medale (bez oznaczenia nominału i godła państwa, ale zachowując wymiary i materiał monet oraz inspirując się portretami Jana Matejki), projektu Ewy Tyc-Karpińskiej, ze wszystkimi pominiętymi władcami (w gablocie nr 14).
                                                                                                      Dr Adam Kucharz, dr hab. Małgorzata Wrześniak

 

 

Polski medal królewski w kolekcji Adama Kucharza
Wystawa towarzysząca konferencji Rzeczy Piękne
18-19 maja 2016 UKSW w Warszawie

Pięćdziesiąt wybranych medali, których temat stanowi osoba polskiego władcy, pokazuje obecność królów w polskiej sztuce medalierskiej. Wystawa prezentuje dokonania wszystkich znaczących polskich i z Polską związanych poczynając od Hansa Schwartza, który jest autorem pierwszego polskiego medalu z wizerunkiem króla (w gablocie nr 6), poprzez pierwszą w historii serię medali królewskich tworzonych pod koniec XVIII wieku przez Jana Jakuba Holzhaeussera i Jana Jakuba Reichela (w gablocie nr 1, 7, 32, 34, 37, 44) aż do czasów współczesnych tj. wybrane obiekty z dwóch serii medali królewskich: Witolda Korskiego (w gablocie nr 4, 13, 19, 41) oraz Ewy Olszewskiej-Borys, tzw. seria koszalińska (w gablocie nr 3, 5, 17, 25, 29, 46).
Medale zostały zaprezentowane w ujęciu chronologicznym – poczynając od Jan I Olbrachta na Stanisławie Auguście Poniatowskim kończąc – wynika to założeń znacznie szerszej tematycznie kolekcji, której medale królewskie są jedynie niewielką części