glowny
filologia klasyczna
filologia polska
filologia wloska
kulturoznawstwo
muzeologia

Katedra 2020

 

Katedra Historii Kultury i Muzeologii WNH patronuje wystawie KATEDRA 2020 – Roberta Żbikowskiego

20

K

A

T

E

D

R

A

20

 

Wystawa malarstwa Roberta Żbikowskiego pod kuratorskim nadzorem Kierownik Katedry Historii Kultury i Muzeologii prof. ucz. dr hab. Małgorzaty Wrześniak w Galerii na Prostej w Jabłonnie.

 

„Rozum (…) dostrzegł, że podoba mu się tylko piękno, w pięknie zaś kształty, w kształtach proporcje, w proporcjach – liczby”.
„A jakież rzeczy możemy kochać, jeśli nie piękne. (…) otóż te rzeczy piękne podobają się nam dzięki zawartej w nich liczbie, której celem (…) jest równość”
– Augustyn z Hippony

Już przy pierwszym oglądzie prac Roberta Żbikowskiego oko, nawet niewprawnego obserwatora, dostrzega ich wewnętrzną harmonię. Ową witruwiańską symmetrię, proporcję i rytm, które zawarte w formie i barwie, układzie i rozmieszczeniu elementów są zasadą malarskiego języka. Jasne, czyste, geometrycznie doskonałe, wizualnie atrakcyjne a jednocześnie tajemnicze obrazy Żbikowskiego przedstawiają za pomocą znaków skoncentrowany i syntetyczny obraz świata materii architektonicznej, wyprowadzony z prostej, matematycznej reguły. Ten zaś jest punktem wyjścia, początkiem prowadzącym ku kontemplacji tego, co niematerialne. Matematyczny ideał urzeczywistniony w architekturze jest dla Artysty specyficznym, z zarazem uniwersalnym językiem tajemniczych znaczeń sfery metafizycznej, dostępnych na drodze naukowej refleksji.
ARS SINE MATHEMATICA NIHIL EST…
…chciałoby się powiedzieć za mistrzem Jeanem Mignotem, który 25 stycznia 1400 roku przekonywał Radę budowy kościoła w Mediolanie o konieczności zastosowania matematycznego kanonu, który zapewni katedrze trwałość i piękno. Liczba idealna i doskonała proporcja z ich metafizycznymi odniesieniami, wyspekulowane przez starożytnych Greków na drodze obserwacji natury, uważane za estetyczną podstawę sztuki od czasów Pitagorasa do XVIII wieku, stanowią także inspirację twórczości Roberta Żbikowskiego. Nic zatem dziwnego, że Artysta posługuje się repertuarem utrwalonych kulturowo znaczeń i symboli, które jednocześnie znajdują naukowe uzasadnienie w geometrii i arytmetyce ulubionych form rodem z katedralnej budowli. Półkoliste nisze, absydy, ostrołukowe żebra sklepienne… idealne podziały proporcjonalnej konstrukcji, a wszystkie przefiltrowane przez artystyczną wrażliwość tworzą nową – choć osadzoną w tradycyjnej, architektonicznej formie – odrealnioną rzeczywistość. Zorganizowany matematycznie świat obrazów Żbikowskiego nie jest bowiem prostym i jednoznacznym, estetycznym wizerunkiem. Jego forma implikuje oczywiste, architektoniczne odniesienia – nie wiemy jednak z całą pewnością czy jesteśmy we wnętrzu tytułowej Katedry czy stoimy przed jej portalem. Drugim bowiem elementem istotnym tej malarskiej syntezy architektury jest droga. Ścieżka prowadząca Wędrowca ku poznaniu własnej tajemnicy, skrywanej w punkcie zbiegu perspektywicznie ujętej formy. Katedra – średniowieczny obraz Niebiańskiego Jeruzalem – miasta końca czasów, ucieleśnienie boskiego ideału doskonałości w materialnym visibilium, wypełniona wieloma znakami porywającymi odbiorcę ku kontemplacji invisibilium, staje się w obrazach Żbikowskiego katalizatorem rozważań nad sobą samym, pozostającym w ciągłej podróży, poszukującym bezpiecznego schronienia. Wędrowiec to homo viator w labiryncie sekwencyjności zdarzeń. Dla Żbikowskiego zmierza prosto do celu, do bezpiecznego azylu – o ile właściwie odczyta symboliczne drogowskazy tajemniczego alfabetu znaków obecności poprzednich pokoleń.
Katedra, Wędrowiec i Alfabet są w istocie zbiorem wzajemnie się uzupełniającym, wizualnie i znaczeniowo spójnym – jak się wydaje – treściowo tożsamym. W tych malarskich cyklach Artysta eksponuje bowiem wciąż tę samą, istotną wartość, choć za każdym razem inaczej rozkłada „punkty ciężkości” uniwersalnego komunikatu, zwracając w ten sposób uwagę na wieloaspektowość i wielowarstwowość prostoty geometrycznych wizualizacji.     Raz wskazuje na osobę – to nieustająco poszukujący właściwej drogi wędrowiec (nie tułacz błąkający się bez celu!). Innym razem na pierwszym planie jest miejsce – to Katedra, bezpieczna przystań, dom Ojca, azyl, cel i pragnienie wędrowca. W końcu zostaje wyeksponowana tajemnica – to Alfabet sekretnych znaków, które określają status i przynależność wędrowca, a tym samym – jego miejsce w geometrycznie doskonałej układance dziejów. Można bez przesady powiedzieć, że Żbikowski we wszystkich swoich, malarskich realizacjach pragnie dotknąć istoty rzeczy, i jednocześnie przedstawić cel, do którego zmierzamy – doskonałość makro i mikrokosmosu rozumianą jako piękno, trwałość, spójność, jedność a nade wszystko, gwarantującą spokój – równowagę.

Katedra i Wędrowiec – uproszczone formy figur geometrycznych zdają się przemawiać do widza nakłaniając go do namysłu nad kondycją osoby ludzkiej, nad jej problemami i oczekiwaniami, w końcu nad jej miejscem we współczesnym świecie. Szczególnie dziś. Tu i teraz. W roku 2020, czasie niepewnym, przepełnionym lękiem o przyszłość. W chwili sprzyjającej refleksji ukierunkowanej na rzeczy ostateczne, kiedy każda działalność, a szczególnie ta artystyczna nabiera nowych znaczeń, podlega przewartościowaniom w dwubiegunowej perspektywie śmierci i nadziei na nowe życie. W dobie pandemii Katedra i Wędrowiec objawiają, w jeszcze bardziej jaskrawy sposób, repertuar swych symbolicznych treści zapisanych w ideale doskonałości formy. Prowadzą ku cichej kontemplacji, stając się celem i azylem, wyciszeniem i spokojem, miejscem wspólnym dla wszystkich, którzy próbują znaleźć odpowiedź na trudne pytania lub po prostu trwać. Pandemia nie nadaje nowej treści sztuce Roberta Żbikowskiego, ale uwrażliwiając odbiorcę, który skupia się dziś bardziej niż kiedyś, na sprawach istotnych, powoduje, że on już nie tylko patrzy, ale zaczyna dostrzegać wagę przekazu, rozumieć matematyczną regularność obrazów jako odbicie kosmicznego porządku i harmonii układanki wszechświata, której sam jest częścią.
   
Czy malarstwo Roberta Żbikowskiego może stać się remedium na trudne chwile samotności i odosobnienia? Z pewnością tak. Jako kontemplacyjne, oferujące w systemie naukowo udowodnionych matematycznych wzorów, obok estetycznej urody barw i kształtów, jeszcze bardzo stabilną podstawę, bardzo konkretną zasadę, która wyjaśnia i porządkuje wszystkie występujące w naturze zjawiska. Liczbę, która jako element duchowy jest gwarantem istnienia rzeczy materialnych. Harmonię i ład, które są metafizyczną istotą kształtującą artystyczne tworzywo. Proporcję, która sama w sobie jest obrazem doskonałości idealnego piękna. A wszystko to raduje oko i zajmuje umysł, który na drodze eliminacji dąży do kolejnych uproszczeń, aż odnajdzie jedyną, właściwą ścieżkę ku równowadze – pierwiastkowi jednoczącemu wszystkie zdarzenia, miejsca i osoby.
prof. ucz. dr hab. Małgorzata Wrześniak

 

KATALOG WYSTAWY


Audycja w RDC o wystawie Katedra 2020 (02.09.2020, godz. 20.30)

Copyright © 2021 UKSW Wszelkie prawa zastrzeżone
Informacja o ciasteczkach